Czy zamykamy nasze dzieci w klatce daty urodzenia?

Przyjrzyjmy się temu kto nas w życiu otacza? Czy są to osoby wyłącznie z naszego rocznika i tylko te zbliżone do nas wiekiem? Czy wśród naszych bliskich, rodziny, przyjaciół, znajomych, są jednak osoby starsze i młodsze od nas? Czy ich wiek jest decydentem naszych relacji? Przyjrzyjmy się temu czy, a może jak, obecność osób będących w różnych wieku wpływa na nas i na nasze życie? Zastanawialiście się kiedyś nad tym? Ja nie…bo to takie normalne i naturalne, że otaczają nas osoby w różnym wieku.  Przyjrzyjmy się zatem temu, co system, który sami wymyśliliśmy,  robi naszym dzieciom? Zamykamy nasze dzieci w tych samych grupach wiekowych w żłobku, w przedszkolu a później w szkole i na studiach dziennych . Dopiero na studiach zaocznych mamy mieszane grupy. Łączymy ze sobą te same roczniki (plus, minus rok) i co dzięki temu otrzymujemy?

Na pewno ułatwia to prowadzenie zajęć dla prowadzącego. Bo o wiele większe umiejętności wymagana od prowadzących grupa zróżnicowana wiekowo, umiejętnościowo i pod względem wiedzy.

To połączenie na pewno generuje olbrzymie poczucie konkurencyjności, porównań i ocen. Odbiera  rozwój empatii, postawy opiekuńczej, motywacji wewnętrznej i tolerancji.

Czy przebywanie w przedszkolu czy też szkole w grupach/klasach z dziećmi młodszymi uwstecznia te starsze? Absolutnie nie! Krąży mylne przekonanie o tym, że tak właśnie jest…

Zacytuję Celine Alvarez, autorkę eksperymentu opartego na naturalnych prawach rozwoju i nauki dziecka.

“Dzieci w grupie zróżnicowanej wiekowo w naturalny sposób przyjmują wobec siebie postawę pedagogiczną, wzajemnie wskazują sobie drogę do eksplorowania świata, wymieniają się wiedzą i doświadczeniami w dostosowany do swoich potrzeb sposób. Uczą się wzajemnie i przyjmują naukę od innych, nie zdając sobie z tego sprawy, ponieważ dzieje się to w sposób nieformalny. Dzieci starsze dzieląc się wiedzą z młodszymi w nadzwyczajny sposób utrwalają sobie własne umiejętności, ich obwody neuronalne uaktywniają się, a wiedza silnie się umacnia” Zróżnicowanie wiekowe pozwala w o wiele bogatszy sposób konfrontować się różnymi zachowaniami, ułatwia budowanie relacji, co będzie mieć ogromne znaczenie w przyszłości. Przyczynia się do rozwoju emocjonalnego i społecznego. “Przebywanie w grupach zróżnicowanych wiekowo generuje życzliwość i poczucie bezpieczeństwa, na ich fali dzieci chętniej i z większym zaufaniem rzucają się w odkrywanie świata i naukę różnych rzeczy. Poczucie bezpieczeństwa i spontaniczne gesty wsparcia nie ujawniają się już tak łatwo i tak mocno w grupach jednolitych wiekowo. Narzucenie dzieciom życia w tej samej grupie wiekowej stanowi “dietę” społeczną, drastycznie ubogą w doświadczenia poznawcze. Człowiek jest zaprogramowany do uczenia się wraz z innymi ludźmi, młodszymi i starszymi od siebie. Dzieci czerpią tak wielką przyjemność i ukojenie z bycia razem, z uczenia innych i z przyjmowania nieformalnej nauki od innych, ze trudno oprzeć się wrażeniu, ze to sama natura je do tego popycha. Klasa staje się w takich okolicznościach terenem dla zdrowego współzawodnictwa i usamodzielnienia”

Jeśli jesteś teraz w pracy drogi rodzicu to popatrz na swoja koleżankę lub kolegę obok. Czy w zespole w którym obecnie pracujesz macie ten sam rocznik urodzenia +- rok?

Czy wśród swoich znajomych masz samych równolatków?

I kiedy najwięcej się uczysz? Gdy przebywasz z równymi sobie? Czy może jak możesz kogoś mniej doświadczonego od Ciebie, czegoś nauczyć. Lub gdy ktoś bardziej doświadczony – uczy Ciebie?

Osiągnięcia zespołów mieszanych

Praktyka na całym świecie pokazuje, że największe osiągnięcia mają zespoły mieszane, zarówno pod względem płci, pozycji, kompetencji jak i wieku. To nie nasza data urodzenia determinuje nasz rozwój. Nasze obozy artystyczno-rozwojowe są tego przykładem. Jako jedyni nie mamy podziału na grupy wiekowe. Równolegle do tego, pracujemy w mniejszych,  mieszanych grupach roboczych…. i budujemy dzięki temu współpracę, empatię, zaangażowanie i odpowiedzialność …i wiecie co dzięki temu tworzy się tam coś więcej…czasem tworzy się po prostu jakaś magia!

Dlaczego poruszam ten temat? Bo ogarnia mnie wewnętrzny smutek i żal, a czasem i bezsilność.  Niedawno byłam świadkiem, gdy rodzic, na podstawie oceny wieku grupy, zdecyduje za dziecko, czy będzie ono chodzić na tańce…Ten rodzic, zadecydował jednak, że nie…

Obecnie Szkoły,  przedszkola i cały system funkcjonuje w oparciu o zaprzeszły system Pruski. Być może nie uda nam się go zmienić. Mamy jednak wpływ na to, jakich wyborów dokonujemy my sami. A istnieją już dzisiaj alternatywy np. pedagogika Mari Montessori i zapewne jeszcze powstaną nowe…inne.

Joanna Bąk

Jestem sercem całej Akademii. Jestem emocjami całej Akademii. A każda emocja ma w ciele swoje odpowiedniki, które reagują i odpowiadają na nasze myśli. Ruchem i tańcem łączę to, co niepołączone. Od lat uczę małych i dużych jak rozwijać się w pasji jaką jest taniec, jak godzić ją z obowiązkami szkolnymi i życiowymi. Sama też realizuje się w niej i dzielę doświadczeniami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *