Horror czwartoklasisty…i niestety nie tylko jego!

  • Proszę Pani nie mogę przyjść dziś na tańce, bo muszę się uczyć

  • Proszę Pani mnie dziś nie będzie, bo jutro mam 3 sprawdziany

  • Proszę Pani nie mogę tańczyć dopóki nie poprawię oceń

  • Proszę Pani za słabe oceny w szkole mam karę i nie mogę przychodzić na zajęcia

  • Proszę Panią nie będę dzisiaj na zajęciach, bo muszę odrobić zadania domowe i przygotować się do sprawdzianów

Właśnie jestem świadkiem, jak będąc w  podstawówce moi tańczący podopieczni są traktowani jakby byli od razu na „studiach”.  Jak ich pasje i poczucie własnej wartości zostaje niszczone przez system szkolny. Jak ich potencjał i dziecięca radość gasną w obliczu wygórowanych i nadludzkich oczekiwań.

Od 11 lat prowadzę zajęcia taneczne dla dzieci w wieku od 3 do 103 lat. Zauważyłam, że kiedy Przedszkolak wykazuje  chęć i zdolność do tańca, rodzice zapisują go na zajęcia dodatkowe i wspierają swoje dziecko we wszystkim w czym przejawia talent i zainteresowanie. Kiedy kilka lat później talent się rozwija i zdolność dziecka przeradza się w pasję, a  w szkole np. z matematyki dziecko uczy się ledwo na 3, to wówczas rodzice zakazują  pielęgnowania pasji i posyłają dziecko na korepetycje z matematyki!

Mam wrażenie, że w obecnych czasach oczekiwania szkolne są ponad ludzkie i ponad dziecięce siły. Każdy z nauczycieli uważa że to jego przedmiot jest najważniejszy. Zadaje, odpytuje, ocenia, wymaga, a czy też konsultuje z innymi nauczycielami ilość prac domowych, sprawdzianów, kartkówek?

Nie wiem, pytam, może Wy wiecie?

Zdarzyło mi się nawet usłyszeć, że dzieci dostają  niemożliwe do zrobienia w domu zadanie, wymagające posiadania mikroskopu…Pani nie doczytała w materiałach, że mikroskop jest potrzebny. Więc zadanie zadała ale nie doczytała?!

6/7 godzin w szkole, 2/3 godziny w domu nad lekcjami daje ok 9 godzin dziennie nauki, to więcej niż etat!

A gdzie czas na dzieciństwo? Na hobby, na rozwijanie pasji i talentów? Gdzie budowanie relacji i społecznej odpowiedzialności.

Serce mi pęka, kiedy przychodzą do mnie te smutne oczyska i tłumaczą dlaczego nie było ich na tańcach….

Dziś z perspektywy czasu wiem, że to właśnie moja pasja ukształtowała mnie i dała gigantycznie życiową wartość, wartą więcej niż wszystkie szkolne przedmioty razem wzięte!

Przyjaźnie, wspomnienia, wsparcie, rozwój, dyscyplinę,  zorganizowanie, odwagę, szacunek, niezłomność, siłę, miłość, szczęście, spełnienie, radość, doświadczenia, ukojenie, ŻYCIE!

P.S. Po napisaniu tego artykułu postanowiłam coś z tym fantem zrobić. I dla wszystkich rodziców dzieci z pasją stworzyłam UNIKATOWY Kurs OnLine “Na Skrzydłach Pasji – Czyli jak wykorzystać wewnętrzne zainteresowania swojego dziecka, aby osiągnęło ono sukces w szkole i w życiu”

Pokazuję w nim, jak radzić sobie z natłokiem zadań domowych. Jak nie zwariować, kiedy wszystkiego jest za dużo! Jak rozmawiać z dzieckiem, aby wspierać je w pasji. Jak przy tym wszystkim, nie zgubić siebie!!!!

Sprawdź w czym może pomóc Ci ten kurs. Kliknij w zdjęcie, a przeniesiesz się do strony z opisem kursu!

Joanna Bąk

Jestem sercem całej Akademii. Jestem emocjami całej Akademii. A każda emocja ma w ciele swoje odpowiedniki, które reagują i odpowiadają na nasze myśli. Ruchem i tańcem łączę to, co niepołączone. Od lat uczę małych i dużych jak rozwijać się w pasji jaką jest taniec, jak godzić ją z obowiązkami szkolnymi i życiowymi. Sama też realizuje się w niej i dzielę doświadczeniami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *