Zdrowe jedzenie – paliwo dla naszego życia i życia naszych dzieci!

Często tłumaczę swoim maluchom ,,aby samochodzik dobrze jechał i funkcjonował na drodze bez zakłóceń, musimy lać do niego dobre ,,paliwo”. Wtedy jest sprawny, szybki ( jak Zygzak), zadowolony, bo dobrze ,,odżywiony,,

Mój średni syn mawia ,,nie złomieje”.

Hmn…Dzieci są niezwykle spostrzegawcze 🙂

Czy aby na pewno mamy świadomość, że już od najmłodszych lat należy ,,lać,, dobre paliwo i  uczyć młode pokolenie zasad prawidłowego żywienia i odżywienia?

Stosowanie zdrowej diety w okresie dzieciństwa ma największe znaczenie. Często jednak bywa, że w zaganianym, perfekcyjnym świecie, gdzie czas jest na wagę złota, zapominamy, że to, co dosłownie wrzucamy w siebie ( często w nadmiernej ilości), ma być odżywcze. Ma zapewniać nam by ,,być” i dobrze  funkcjonować, a co za tym idzie, by szybko nie ,,zezłomieć”.

Kupujemy maluchom piękne stroje, zabawki , dbamy o edukację i zajęcia dodatkowe… bo  chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej! I w większości zgadzamy się, że niezbędnym elementem wychowania jest promowanie zdrowego stylu życia. Lecz niestety zapominamy, że samo się nie zrobi. Że to wymaga od nas zapewnienia im zdrowych, pełnowartościowych i smacznych posiłków.

Lecimy, pędzimy, lecimy i już nie myślimy(priorytety i wartości) – bo ,,nie ma czasu”. Praca, przedszkole/szkoła, zajęcia dodatkowe, różne preferencje żywieniowe domowników, zagubienie w gąszczu etykiet, piramid oraz foszków Tadka niejadka (jeść nie chce, spróbować nie chce, grymasi) – to wszystko powoduje niechęć i sprowadza nas na ziemię. Sprawia, że przygotowanie zdrowego posiłku, staje się frustrującym doświadczeniem, zamiast rodzinną, fajną przygodą!

No bo co w reszcie mamy jeść?

Eksperci biją na alarm! Polskie dzieci należą do najszybciej tyjących dzieci w Europie.

Niestety ignorujemy zalecenia ekspertów!  Statystyki pokazują, że aż 1-5 rodziców uważa, że nie warto ich słuchać:

– nie widzimy potrzeby ograniczania w diecie dziecka żywności typu fast food czy innego rodzaju niezdrowego jedzenia („tylko ¼ rodziców stwierdza, że jedzone przez ich dzieci produkty są niezdrowe”).

– ,,16% rodziców uważa, że zmniejszenie ilości wypijanych słodkich napojów przez dzieci, nie ma wpływu na ich zdrowie” – no bo jeśli z buteleczki uśmiecha się do nas zwierzaczek, to czy może nas oszukać ?. Może!!!!

edukacja nie „idzie z góry”, wiemy to z najnowszego raportu NIK. Zdrowe nawyki  nie są pielęgnowane we własnym domu. Myślimy, że ktoś zrobi to za nas (,,tylko 1/3 rodziców dzieci w wieku od 4 do 18 lat, widzi sens, wprowadzania zdrowych nawyków wśród swoich pociech”).

Nie chcemy wziąć odpowiedzialności za zdrowie i za zdrowe jedzenie  naszych pociech  – a nasza ona jest!

Podobno nasza świadomość i wiedza wciąż rosną. Co zatem uniemożliwia  nam realizację zaleceń zdrowego stylu życia?

Cena produktów spożywczych?  Zamiłowanie dzieci do niezdrowego jedzenia?  Wygoda?

Wszyscy wiemy, co mamy robić. I wszyscy jesteśmy na ,,TAK”. Lecz gubimy się w gąszczu tego, które produkty są odżywcze i zdrowe ( i wcale nie chodzi tu o nie czytanie etykiet). Jest tego tak dużo, i kolorowo, że mamy ochotę tą bylejakością ,,rzucić”.

Wraz z dojrzewaniem naszych dzieci spada chęć rozwijania zdrowych nawyków – w porównaniu do opiekunów dzieci młodszych ( brakuje nam cierpliwości). Do tego dochodzą: spadki odporności, alergie lub nietolerancje pokarmowe, jakieś pre i probiotyki, węglowodany i białka, tłuszcze, cukry ( co jest czym?). Musielibyśmy bawić się  w detektywa na pełen etat! I gdzie tu przyjemność?

Nasze zdrowie zaczyna się w brzuchu! To na nas, świadomych rodzicach i ekspertach od wszystkiego, spoczywa obowiązek zadbania o nasze potomstwo. Odporność, unikanie chorób, ogólny dobrostan organizmu to nic innego jak dobra dieta, zdrowy styl życia, relacje i balans. Niezmierne ważne jest edukacja, by już od najmłodszych lat uczyć zasad prawidłowego żywienia w domu. To posag, dar, gwarancja na zdrowsze i dłuższe życie – inwestycja, która zawsze się zwróci. To na nas spoczywa obowiązek wysłania malucha w świat z dobrą wiedzą i ,,zdrową lekkością” brzucha.

Czasami wystarczy: nakreślenie prostych zasad i kroków, wskazówka jak przygotowywać posiłki, by były smaczne, zdrowe, dawały życiodajne paliwo. Informacja, na co należy zwracać uwagę w codziennym menu lub  podczas robienia zakupów. Dodajmy do tego proste przepisy kulinarne, sugestie, jak okiełznać niejadka i jak samemu dawać przykład, by nawyk się utrwalił. Pamiętamy, że jedzenie to także emocje…, pamiętajmy o wspomaganiu ruchem.

W kolejnym artykule opowiem Ci o tym jak zacząć swoją przygodę z jedzeniem od nowa!

 

A jeśli interesujesz się wychowaniem i rozwojem dziecka, to zapraszamy Cię na nasze webinary, w których dajemy najnowsze, praktyczne narzędzia!

Kliknij w zdjęcie!

Małgorzata Mackiewicz-Atlas

Interesuje się żywieniem dzieci, specjalizuję w oczyszczaniu organizmu.
Jestem Wizjonerem więc roztaczam wizję: Odżywianie = paliwo; Ruch, tlen, natura; Regeneracja i sen; Serwis - oczyszczanie, reset i posty; Przyjaciele - zdrowe, inspirujące relacje. Wszystko łączy siła umysłu = balans.
Jestem instruktorem sportu w tańcu sportowym, więc lubię dzielić się wiedzą komplementarną. Jestem prawnikiem więc będą konkrety. Jestem mamą wesołej trójki więc będzie od serca. Zapraszam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *