jak pomóc dziecku się uczyć
10 sposobów jak pomóc dziecku się uczyć

Za nami pierwszy semestr roku szkolnego. Niektórzy już skończyli feryjną beztroskę, inni jeszcze z utęsknieniem czekają na przerwę. Jednak każdy uczeń ma już za sobą śródroczne podsumowanie wyników w nauce. Ten rok jest dla mnie wyjątkowy, ponieważ po raz pierwszy uczestniczę w procesie nauczania w tej trudnej roli- roli rodzica. Wydawać by się mogło, że nauczycielskie dzieci mają łatwiej – sama nie raz słyszałam podobne sugestie. Błąd. Jako dziecko wychowane w belferskiej rodzinie kategorycznie zaprzeczam. Piszę to z przymrużeniem oka, z lekką nutką humoru. Być może kiedyś podzielę się niektórymi anegdotami z Tobą, drogi czytelniku. Teraz jednak skupię się na tym, w jaki sposób rodzic – czyli Ty i ja też – może wspierać dziecko w nauce. I tu uczciwie muszę przyznać się przed każdym, kto czyta teraz ten tekst – piszę z perspektywy nauczyciela i rodzica jednocześnie. Rodzica, ponieważ wierzę, że każdy kochający rodzic chce wspierać rozwój dziecka, motywować je dno nauki, pomagać w osiąganiu sukcesu. Nauczyciela – ponieważ proces uczenia się jest wielopłaszczyznowy i przebiega zarówno w szkole, jak i poza nią. Z doświadczenia wiem jednak, że choć intencje nauczycieli jak i rodziców są szlachetne, strategie, które w naszym przekonaniu mają wspierać proces uczenia się, często są mało przyjazne i prowadzą w efekcie do przemęczenia, frustracji i zniechęcenia.

Jeśli jesteś gotowa/y zgłębić temat razem ze mną, zapraszam do zapoznania się z z drugą częścią artykułu 10 sposobów na to, jak pomóc dziecku w nauce?

6 sposób jak pomóc dziecku się uczyć – Okazje edukacyjne

jak pomóc dziecku się uczyć
okazje edukacyjne

Historia z życia. Tomasz lat 6 po obejrzeniu filmu „Vaiana” zafascynował się kulturą (a właściwie kulturami) ludności zamieszkujących wyspy Pacyfiku. Idąc za ciosem mama Tomka przetrząsnęła razem z synem rodzinną bibliotekę, wyciągając albumy, atlasy, filmy na DVD oraz wspólnie przeszukali pół Internetu. Zajęło im to kilka dni. Na koniec ułożyli puzzle z mapą świata. Zaczęło się niewinnie, od „Vaiany” i piosenek z filmu. Skończyło się na kilkudniowej edukacji domowej w okresie przerwy wielkanocnej. Bez przymuszania, z inicjatywy dziecka. A wystarczyło tylko jedno hasło: „Wiesz co, gdzieś tu miałam kiedyś taką książkę, która może ci się spodobać…”. Poszło. Dziecko przepadło w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Okazje edukacyjne to momenty, które pojawiają się bardzo spontanicznie. Są jak okienka, które otwierają się szybko i równie szybko się zamykają. Warto „wstrzelić się” w moment, w którym są otwarte. Nic tak nie pobudza jak dziecięce zainteresowanie i gotowość do zdobywania wiedzy, pomieszane z lekką nutą fiksacji i dużą dawką rodzicielskiego zaangażowania. Gorąco polecam- mama Tomasza.

7 sposób jak pomóc dziecku się uczyć – Celebrujcie błędy

jak pomóc dziecku się uczyć
Celebrujcie błędy

Halo, halo. Jak to?! Błędy się eliminuje! Cóż, żyjemy w kulturze perfekcjonizmu, w której popełnianie błędów jest oznaką słabości. Utwierdza nas w tym przekonaniu od najwcześniejszych lat czerwony długopis w zeszycie. Potem jest tylko gorzej. Strategie radzenia sobie z frustracją wynikającą z popełnianych przez nas błędów są różne, ale najgorsza z możliwych, to ta, która opiera się na stwarzaniu pozorów. Błędy? Ja? Ależ skąd! Co prawda „wszyscy jesteśmy ludźmi”, „Błądzić jest rzeczą ludzką” i „Najlepiej jest się uczyć na błędach”, ale… No właśnie. Tego typu hasła stały się dla nas jedynie „pocieszankami” w sytuacjach, które postrzegamy jako porażki. Błędów z reguły się wstydzimy i staramy się unikać jak ognia. Tymczasem błąd może być doskonałym narzędziem do nauki, do wyciągania wniosków, po prostu do rozwijania kompetencji. Kwestia podejścia, a cała istota leży w sposobie zarządzania błędem. Czy dajemy dziecku prawo do błędu? Czy pytamy o jego emocje w związku z sytuacją porażki? Czy udzielamy mu wsparcia?  A może karcimy? Czy dzielimy się własnym doświadczeniem?  Jane Nelsen w swojej książce „Pozytywna dyscyplina” pisze o trzech krokach do oswojenia błędu:
1. Przyznanie się do błędu.
2. Pogodzenie się z nim, przeproszenie.
3. Poszukiwanie rozwiązania.
Warto spróbować. Nie musimy być perfekcyjni, byśmy byli wspaniali. Odsyłam do punktu nr 1.

8 sposób jak pomóc dziecku się uczyć – angażuj emocje, nadawaj osobiste znaczenia

jak pomóc dziecku się uczyć

Nasza pamięć uwielbia to, co wyraziste, co ma znaczenie, co pobudza naszą wyobraźnię. Jak możemy to wykorzystać? Po pierwsze bawmy się! Nauka w domu nie może wyglądać jak nauka w szkole! Musi nosić cechy naturalnych zabaw, które są preferowane przez dziecko. Co robić? Stwórzcie razem grę planszową z pytaniami z dziedziny przyrody. Skonstruujcie własny model pojazdu, by poznać zasady mechaniki. Narysujcie plakat, ułóżcie piosenkę, bądź śmieszny wierszyk, utrwalając liczby czy litery przyklejcie je na klocki, autka… Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Warto w proces uczenia się zaangażować zainteresowania i fiksacje dziecka. Jestem przekonana, że siedmioletni chłopiec chętniej przeczyta tekst o piłkarzach czy dinozaurach niż o Ali i Asie. Efekt będzie ten sam, ale motywacja z pewnością większa z uwagi na emocje i osobiste znaczenie.

Po drugie dziecko musi wiedzieć, po co się uczy, a więc znać CEL. Celem nie może być ocena, czy chęć zadowolenia kogoś innego. Tak postawiony cel nie motywuje, a przyswojone treści szybko okażą się bezużyteczne. Nasze dzieci po to zdobywają wiedzę, by wykorzystać ją w przyszłości, prawda? Zapytajmy nasze dziecko, czego chce? Kim chce być w życiu? Co je pasjonuje? Jakie są jego potrzeby? Stwórzmy razem mapę celów, bo dużo łatwiej jest się uczyć ( a więc ponosić wysiłek) wiedząc, dokąd nas to zaprowadzi.

W takiej wspólnej zabawie znaleźć można wiele wymienionych wcześniej aspektów jak na przykład budowanie relacji, zaspokajanie potrzeb społecznych, wzmacnianie motywacji wewnętrznej, naturalność i pośredniość procesu uczenia się a także…

9 sposób jak pomóc dziecku się uczyć –powtarzanie

jak pomóc dziecku się uczyć
powtarzanie

Wielokrotne powtarzanie jest kluczem do lepszego zapamiętywania, a więc i uczenia się. Jednak, czy wystarczy w kółko powtarzać tą samą treść? Można i tak, każdy kiedyś coś wkuwał „na blachę” prawda? Okazuje się, że dużo skuteczniejsze zapamiętywanie niż to wspomniane powyżej zwanie podtrzymującym, jest zapamiętywanie opracowujące, a więc analizowanie tego, czego się uczymy w kontekście wiedzy, którą już mamy. To łączenie informacji jak elementów układanki, budowanie z nich spójnej całości. Pomaga w tym przechodzenie na semantyczny poziom zapamiętywania a więc tworzenie skojarzeń, krytykowanie, definiowanie własnymi słowami, itp. Brzmi mądrze, ale wcale nie musi być przesadnie poważnie. To właśnie tworzenie wierszyków, piosenek, pisanie historii z udziałem bliskich nam osób. Ponadto warto wykorzystywać siłę wyobraźni. Na przykład, by lepiej zapamiętać pewną historię można opowiedzieć ją zmieniając wszystkich bohaterów na kosmitów. Albo opowiedzieć ją tak, jakby bohaterowie ze średniowiecza żyli współcześnie. Może warto wspólnie pofantazjować? Zdecydowanie warto również bazgrolić. Jako ogromna zwolenniczka notowania graficznego czyli myślenia wizualnego muszę wspomnieć o tak zwanym efekcie podwójnego kodowania. Chodzi o wzmacnianie przekazu słownego obrazem. Obraz silniej przemawia do nas , ponieważ zmysł wzroku jest tym, który dostarcza nam największej ilości informacji, i to jemu ufamy najbardziej. Przekaz werbalny wzmocniony obrazem utrwala ślady pamięciowe i sprzyja łatwiejszemu odtwarzaniu informacji z pamięci.

10 sposób jak pomóc dziecku się uczyć nauka wymaga czasu

jak pomóc dziecku się uczyć
czas

Niby banał, a jednak muszę o tym wspomnieć. Każdy z nas potrzebuje innej ilości czasu na przyswojenie pewnych treści. Tempo uczenia się jest sprawą indywidualną. Często zapominamy o tym, ponieważ system szkolny sprzyja porównywaniu dzieci między sobą, ale także do odgórnie ustalonych norm. Warto jednak pamiętać, że niektóre dzieci rozwijają się nieharmonijnie i na przyswojenie pewnych treści potrzebują więcej czasu. Co więcej, ważnym jest odpowiedni podział materiału na partie, przerwy, pozwalające na regenerację i podtrzymanie motywacji. Chcąc pomóc dziecku w domu zaproponujmy wspólny przegląd treści, ustalmy plan. Podzielmy materiał na partie i określmy, kiedy będą przerwy. Dbajmy w czasie przerw o naszą biologiczną sferę, a więc o ruch, nawodnienie, odżywienie, sen i redukcję stresu. To naprawdę działa.

10? Jak to? Już 10? A chciałam jeszcze tyle napisać! To z pewnością nie wszystkie wskazówki, które mogą się przydać we wspieraniu procesu uczenia się. Dobór treści był bardzo subiektywny ale postanowiłam polecić to, co sprawdziłam na sobie i członkach swojej rodziny. Mam do was tylko jedną prośbę, drodzy rodzice. Pamiętajcie, że jesteście szalenie potrzebni swoim dzieciakom, że wasza obecność i rola w procesie uczenia się jest kluczowa. Nie jesteście jednak nauczycielami. Dlatego nie zmieniajcie domu w szkołę ( no, chyba, że prowadzicie edukację domową) i pozwólcie dzieciom na spontaniczność, autonomię i zabawę. I wierzcie mi, edukacja to przede wszystkim relacja.

Jeśli jeszcze nie znasz pierwszych 5 sposobów koniecznie przeczytaj pierwszą część artykułu naszej ekspert -Teresy Ulanowskiej

A jeśli chcesz zgłębić temat szerzej, to czytaj dalej o ty, Jak uczy się mały i większy mózg?!

Możesz też, od razu zanurzyć się w naszym cyklu webinarów o tym własnie “Jak uczy się mały i większy mózg?

www.sklep.majkijezowskiej.com/p/webinar-jak-uczy-sie-maly-i-wiekszy-mozg/
www./sklep.majkijezowskiej.com/p/webinar-jak-uczy-sie-maly-i-wiekszy-mozgcz-cz-ii/
www.sklep.majkijezowskiej.com/p/webinar-z-certyfikatem-jak-uczy-sie-maly-i-wiekszy-mozgcz-iii-praktyka/
This Post Has 0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *