Jak wzmonnić odporność u dzieci

 Odporność – temat rzeka, ale jedno jest pewne ODPORNOŚĆ TRZEBA WZMACNIAĆ!
A już szczególnie u najmłodszych.

Jesienią nasze ciała często wysyłają nam sygnały alarmowe i informują nas, że została zaburzona równowaga. Sygnałów jest dużo, a każdy z nich jest inny.  Może mieć też inny stopień natężenia. Medycyna nawa je chorobą. Jeśli nauczymy się czytać mowę naszego ciała z dużym prawdopodobieństwem unikniemy chorób. Nie będziemy zmuszeni szukać ratunku w  lekach (chemii) i nie powali nas „byle katar” Nauczmy się rozpoznawać objawy i częściej zapobiegajmy zamiast leczyć.

Brak apetytu, gorszy sen, uczucie zmęczenia (marudzenie), kaszel, ziemista cera, bóle głowy i mięśni to tylko niektóre z sygnałów alarmowych, które powinny nas zaniepokoić kiedy dziecko wchodzi w okres jesienno-zimowy. Jest to znakomity czas odśluzowywania organizmu – naturalnie występuje wtedy katar. A w dużych skupiskach dzieci łapią różnego rodzaju paskudztwa. Powyższych sygnałów nie warto lekceważyć.

Co robimy – jak się wspomagamy – jak leczymy:

Gorączka – to dobry sygnał. Znaczy tylko tyle, że organizm sam podwyższa sobie temperaturę i z „czymś walczy”. Gorączka to nic przyjemnego, ale się cieszymy, kiedy jest i jeśli lekarz pozwoli spróbujmy dać z nią dziecku powalczyć bez proszków 1-2 dni jeśli temperatura nie przekracza 38 stopni. W ten sposób delikatnie hartujemy nasz organizm. Stosujemy zimne okłady, przebieramy się i wypacamy, obficie nawadniamy (wraz z potem chory oczyszcza się, ale i odwadnia).

Nie chce się jeść (i to jest OK). Organizm oczyszcza się, walcząc z chorobą stosuje naturalnie posty. Kiedy dziecku nie chce się jeść, gdy choruje, działa instynkt. Doskonale widać to w świecie zwierząt (nie jedzą – natura.). Nie podajemy więc „mięska” na siłę. Można podać świeże soki z warzyw i owoców, które dostarczą biokatalizatorów cynku, miedzi, magnezu, witamin oraz usprawnią enzymy immunologiczne.

Domowe syropy – działają przeciwbakteryjnie i przeciw wirusowo. Proponuję syrop z cebuli (cebulę kroimy w kostkę i polewamy gryczanym miodem, by puściła soki), nalewkę z czosnku (czosnek kroimy w kostkę i zalewamy przegotowaną wodą). Podawaj w trakcie choroby i profilaktycznie najpierw nalewkę z czosnku potem syrop z cebuli i miodu – inaczej spotkasz się z protestem malucha.

Ciepłe napoje – nawadniaj często, nawilżaj i rozgrzewaj, stosuj napotne zioła i parz herbatki. Doskonale nadają się do tego liście malin w formie herbatki, koszyczek rumianku, korzenny napar mocy z kurkumą + imbir, oliwa, kardamon, cynamon, goździk, gałka muszkatołowa. Możesz podać  olej wiesiołkowy, który usprawni produkcję prostaglandyn przeciwzapalnych.

Domowy rosół – upoluj kurę bez chemii. Nie ma lepszego sposobu na rozgrzanie w mroźny dzień niż talerz gorącego rosołu. Gorący rosół to doskonałe lekarstwo na sezonowe infekcje. Ci, którzy regularnie jedzą rosół, twierdzą, że rzadziej się przeziębiają i chorują. Rosół dostarcza wielu składników odżywczych, zawiera też kolagen – to wzmacnia organizm do walki z chorobą. Okazuje się, że bulion wpływa na produkcję komórek układu odpornościowego, zmniejszając stan zapalny, nawilża śluzówki w nosie, łagodzi katar i kaszel. Para z gorącej zupy oraz zawarty w niej tłuszcz działają jak balsam na podrażnione gardło.

Zapewniamy dawkę świeżego powietrza – wietrzymy pomieszczenia w których przebywa dziecko. Jeśli stan zdrowia na to pozwala i czuje się na siłach, wyprowadzamy na dwór na parę głębszych oddechów (nawet na kilkanaście minut – wystarczy). Nawilżamy także powietrze w  pomieszczeniu sypianlnym.

Dobrze się odżywiamy – to nasza tarcza ochronna przed chorobą. Ograniczamy słodycze, zapychacze i zamulacze. Niech dzieci jedzą owoce orzechy, migdały i pestki. Najlepiej smakują „słodkości”, które przygotujemy sami w domu. Redukujemy wtedy cukier.

produkty owoce i warzywa wzmacniające odporność

Nie zaśluzowujemy się w okresach przesileń – W okresach jesiennego przesilenia nie polecam picia mleka, gdyż dodatkowo zaśluzowuje drogi oddechowe. Tak na marginesie, człowiek to jedyny ssak, który żywi się mlekiem innego ssaka. Śluz to zagęszczenie wilgoci i obecne w naszym ciele, pokryte są nim wszystkie narządy, pełni funkcję ochronną. Do czasu, aż nie jest go za dużo. Wtedy jest niefajnie. Śluz produkuje trzustka, produkują go oskrzela – jest nam potrzebny. Kiedy się przeziębisz trzustka produkuje nadmiar śluzu i mamy katar. Są pokarmy, które sprawiają, że powstaje go za dużo i takie, które sprzyjają usuwaniu jego nadmiaru (np. przez wysuszanie czy rozrzedzanie).

Powstawaniu śluzu sprzyjają:

  • białe pieczywo i ogólnie pszenica,
  • mięso (szczególnie wieprzowe, sprzyja tworzeniu się śluzu zbitego, galaretowatego),
  • rafinowany biały cukier,
  • syrop glukowo-fruktozowy (znajdziecie go w prawie  każdym batoniku),
  • mleko i produkty mu pochodne,
  • mąka kukurydziana,
  • produkty głęboko smażone,
  • orzeszki ziemne (zatem masło orzechowe także).

Śluz zwalcza:

  • cytrusy,
  • dynia i pestki dyni,
  • pieczarki,
  • seler,
  • sałata,
  • kasza jaglana (świetnie osusza, to u mnie produkt numer 1!),
  • surowy miód,
  • papaja,
  • chińska kapusta,
  • rzepa,
  • rzodkiew,
  • cebula,
  • czosnek,
  • imbir,
  • ostre smaki, szczególnie ostre papryczki, pieprz kajeński (kapsaicyna!),
  • kalafior,
  • brokuły,
  • ocet jabłkowy,
  • limonki,
  • szparagi.

herbaty i napar wzmacniające odporność dziecka

„Lubimy katar” –  (inhalacje z soli morskiej). Katar jest mechanizmem obronnym organizmu i dzięki niemu się oczyszczasz. Nie atakujemy kataru tabletką na katar. Kiedy mamy katar, warto pić dużo wody (np. wodę ze startym imbirem), jeść cytrusy (jeśli możesz). Lepiej zjeść kaszę jaglaną z warzywami niż schabowego. Najrozsądniejszym rozwiązaniem jest doprowadzenie do sytuacji, kiedy cały katar z Ciebie “wyjdzie”. Często dmuchamy oraz nawilżamy nos. Upewnijmy się jednak czy jest to infekcja bakteryjna (zielony katar) czy wirusowa zmiana koloru kataru nie wróży nic dobrego.

Płuczemy gardło jeżeli boli – wodą z solą morską lub  wodą utlenioną (tylko niezbyt często ponieważ wysusza śluzówkę i zdecydowanie nie połykamy). Woda utleniona ma działanie bakterio-, grzybo-, wirusobójcze. Aby przygotować płukankę, należy rozcieńczyć 1 łyżeczkę preparatu (ok. 5 ml) w szklance wody (ok. 250 ml).

Dbamy o nasze jelita – nie bierzemy proszków „śmiechusiów,”, „apetisrerów”, lizaków z „witaminą C”, „ibu….straszydeł” i innych tym podobnych, pełnych cukru „pseudoleków” na których przemysł farmaceutyczny tylko zarabia – kosztem naszych dzieci. Nie idziemy na łatwiznę. Dbamy. Zwrócić szczególną uwagę na zdrowie  jelit np. gdzie zaczyna się i kończy dziecięca odporność.

Zawsze konsultujemy stan zdrowia swojego dziecka z lekarzem pediatrą i wspólnie ustalamy do jakiego momentu możemy leczyć malucha domowymi sposobami (nie zawsze jest to możliwe). Trzymamy rękę na pulsie. Warto zawsze spróbować i hartować odporność naszego dziecka, ale czasem można przegrać tę nierówną walkę z chorobą i to jest OK. Wtedy zostajemy w domu i dajemy sobie czas na regenerację organizmu.

Pamiętajcie zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć. Zadbajcie o swoją odporność już dzisiaj!

 

Małgorzata Mackiewicz-Atlas

Interesuje się żywieniem dzieci, specjalizuję w oczyszczaniu organizmu.
Jestem Wizjonerem więc roztaczam wizję: Odżywianie = paliwo; Ruch, tlen, natura; Regeneracja i sen; Serwis - oczyszczanie, reset i posty; Przyjaciele - zdrowe, inspirujące relacje. Wszystko łączy siła umysłu = balans.
Jestem instruktorem sportu w tańcu sportowym, więc lubię dzielić się wiedzą komplementarną. Jestem prawnikiem więc będą konkrety. Jestem mamą wesołej trójki więc będzie od serca. Zapraszam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *