Na skrzydłach pasji! Zobacz gdzie może dolecieć Twoje dziecko na skrzydłach pasji do szachów!

„Nauczcie dzieci grać w szachy, a o ich przyszłość możecie być spokojni.” to słowa Paula Morphyego, nieoficjalnego szachowego mistrza świata w latach 1858 – 1884.

Szachy to gra znana od wielu lat, jednak w Polsce, od niedawna, przeżywa renesans. Postanowiłam więc zapytać specjalistę, eksperta w dziedzinie, Michała Kanarkiewicza, o początki jego pasji oraz o to dlaczego warto grać w szachy.

Rozmawia Beata Kaczor

Beata Kaczor (B.K): Michał kiedy zacząłeś grać w szachy i jak to się wszystko u Ciebie zaczęło? No i oczywiście jeśli o pasji mowa, to kto Cię wspierał?

Michał Kanarkiewicz (M.K): Hej, dzięki za zaproszenie do rozmowy, bardzo mi miło.

Hm, trudno mi dokładnie określić datę, ale pierwsze wzmianki szachowe u mnie można datować na około 10 rok życia. Podczas przyjacielskiej rozgrywki poznałem szachy, a chwilę potem, w wieku 11 lat rozpocząłem przygodę, która wciągnęła mnie bez końca. Przez kolejne 6-7 lat wspierali mnie przede wszystkim najbliżsi i trenerzy (którzy też często stawali się bliskimi osobami w życiu prywatnym), w tym miejscu wyróżnić należy przede wszystkim p. Macieja Kuśmierza, który otworzył przede mną wiele drzwi i zorganizował mój rozwój.

B.K: A co Ci dała pasja do szachów?

M.K: Przede wszystkim wolność. Wolność od ograniczeń małej miejscowości i biedy. Wywodzę się z biednej rodziny, w której brakowało pieniędzy na moją przygodę z szachami. Dobrze pamiętam dni, w których jako nastolatek zastanawiałem się czy stać mnie na kolejny wyjazd. Wtedy pomogli mi… obcy ludzie. Dziwne, że obcy, prawda? Ale taka jest prawda! Nazywałem ich wtedy sponsorami, dziś nazywam przyjaciółmi mojego szachowego rozwoju. Zainwestowali we mnie i mogłem się rozwijać. Dzięki szachom podróżowałem i stawałem się lepszy każdego dnia. Szachy pozwoliły mi na wybicie się, zaistnieć i zdobyć cenne – bezcenne doświadczenie. To doświadczenie procentuje do dziś.

Przy szachownicy zdobyłem pierwsze ważne lekcje życiowe takie jak na przykład: sztuka przegrywania, nauka dyscypliny czy zdolność do strategicznego myślenia, które to umiejętności przydają mi się do dziś, ponieważ są uniwersalne i daleko wykraczające poza 64-pola szachownicy. Dzięki królewskiej grze lepiej radzę sobie w życiu.

B.K: Dzięki „Królewskiej grze”?  Czy możesz nam to wyjaśnić, o co w tym chodzi?

M.K: Szachy nazywamy królewską grą z dwóch powodów. Po pierwsze, bo na szachownicy mamy króla, a po drugie bo niegdyś w szachy grano wyłącznie na polskich dworach.

B.K: Co daje dzieciom gra w szachy? Dlaczego warto w nie  grać?

M.K: Warto grać w szachy ponieważ dostarczają one ważnych lekcji życiowych. Lekcje sztuki przegrywania, dyscypliny czy też strategicznego i logicznego myślenia. Szachy  są nie do przecenienia w pełnym bodźców świecie XXI wieku. Dużo napisałem o tym w swojej książce “Lekcja strategii. Jak ROZWIJAĆ dzieci poprzez naukę gry w SZACHY” i zdanie podtrzymuje. Moim zdaniem nie chodzi o granie dla grania w szachy. W mojej filozofii chodzi o to, aby wykorzystać szachy jako narzędzie do rozwoju.

B.K: Skąd wziął się pomysł, aby zostać nauczycielem szachów?

M.K: Tak, jak powiedziałem. To mój pierwszy biznes, który jest zupełnie naturalnym następstwem szachowej pasji. Mając do czegoś pasję jest łatwiej żyć i funkcjonować na rynku, ponieważ w trudnych chwilach wracam do mojego purpose o którym wiele mówi prof. Santorski. Jeśli chodzi o tytuł Nauczyciela Szachów, to jest neologizm wypromowany przeze mnie.

B.K: Kiedy warto rozpocząć naukę gry w szachy? W jakim wieku? Jakie masz wskazówki dla początkujących?

M.K: Odpowiem, jak to zwykle bywa w życiu, “to zależy”. Jednak, aby ułatwić nieco sprawę rzekłbym: przedszkole. Nie potrafię podać dokładnej recepty w jakim wieku, ale z doświadczeń w pracy z ponad 2500 dziećmi, wiem, że na ogół w wieku 5-6 lat dzieci radzą sobie już całkiem dobrze z szachami. Jeśli zaś chodzi o wskazówki, to szczególnie polecam… wrzucić na luz i dać sobie i dziecku czas! 🙂 wielokrotnie obserwuję zatrważające sceny, w których wymaga się od 4-5 latka umiejętności gry w szachy po 2-3 godzinach nauki. Tak to raczej nie działa. Proszę mi wierzyć na słowo i jeszcze raz powtórzę: dać na luz i pozwolić na rozwój z pasją.

B.K: Michale dziękuję Ci za tę rozmowę o szachach i o Twojej pasji do nich!

M.K: Szach-Mat, dzięki! 🙂

 

A jeśli zafascynowałeś się właśnie szachami to Michał zaprasza Cię do siebie na stronę, gdzie poczytasz i dowiesz się więcej o szachach – http://www.nauczycielszachow.pl/

Kurs dla rodziców online

Jeśli jesteś rodzicem dziecka z pasją to zapraszamy Cię na do naszego szkolenia online dla nauczycieli i rodziców „Na skrzydłach pasji – czyli jak wykorzystać wewnętrzne zainteresowania swojego dziecka, aby osiągnęło ono sukces w szkole i w życiu”.

Beata Kaczor

Jestem mózgiem całej Akademii - dosłownie i w przenośni. Od lat pasjonuję się nauką o tym, jak funkcjonuje i uczy i rozwija się nasz mózg. Od lat uczę nauczycieli jak uruchamiać i modelować u uczniów kompetencje psychospołeczne. Pomagam też rodzicom w sesjach indywidualnych. Teraz przyszedł czas na realizację mojego największego marzenia – szkoły dla rodziców i nauczycieli na skalę ogólnopolską i w postaci narzędzi dostosowanych do Waszych potrzeb i możliwości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *